Co rok prorok
Ekspert od win
17.11.2016

Co rok prorok

Tomasz Kolecki
Tomasz Kolecki

0/10

I znów się zacznie dyskusja. Jedni jak zwykle będą się zastanawiać, czy warto, a drudzy – jak będzie. Ci pierwsi będą zapewne kontestować sens najsłynniejszego święta młodego wina, a reszta – czy jego forma ma jakieś przełożenie na przyszłą rzeczywistość

Paradoks polega na tym, że finalnie jedni i drudzy sięgną po świeżutkie Beaujolais Nouveau AD2016. Po prostu - siły tradycji i ciekawości są na tyle potężne, by  doprowadzić do takiego finału.

A czym tak naprawdę jest wydarzenie każdego trzeciego czwartku listopada. Po trosze najbardziej wydarzeniem winiarskim świata, a po trosze fajną prognozą tego, co w danym roku otrzymamy z winnic Burgundii i górnego biegu Doliny Loary. Z mojej, i zapewne większości uczestników tej historii, jest świetnym pretekstem do tego, by pobawić się w dobrym towarzystwie i nadać nieco ciepła listopadowym wieczorom.

Pozostaje zatem tylko jedno – sięgnąć po flaszkę tego, co należy, i zastanowić się, co będzie dalej? Zarówno tego wieczoru, lecz także w winach pojawiających się na sklepowych półkach w nieodległej i dalekiej przyszłości. Warto pamiętać, jak zawsze, o starej regule – w tej zabawie, klasa producenta liczy się tak bardzo, jak rzadko kiedy...

Sante!