Wiosna jak nic!
Ekspert od win
07.04.2016

Wiosna jak nic!

Tomasz Kolecki
Tomasz Kolecki

0/10

Skąd to wiem? Wystarczy spojrzeć za okno. Paradoks polega jednak na tym, że tak naprawdę ta myśl przyszła mi do głowy całkiem niedawno, dosłownie na dzień przed pierwszym upałem bieżącego tygodnia.

A powód do postawienia takiego wniosku był całkiem prozaiczny. Biel… I zdecydowanie nie tylko ta na krzewach, drzewach i klombach.

Czwartkowy wieczór w domowym zaciszu upłynął w objęciach szlachetnej bieli z Burgundii. Piątkowy wieczór przypadł w udziale wysokiej klasy szampanowi. To jeszcze niby jaskółki nie czyni, lecz pokonanie, do spółki z zaprzyjaźnionym obliczem naprzeciw, całej flaszki Rueda, postawiło „kropkę na i”.

I co? I nie trzeba było długo czekać na  konsekwencje i uzasadnienie takich wyborów. Teraz będzie już tylko z górki. Już zaczynam się uśmiechać do Alvarinho i Rieslingów, a jak zobaczę pierwsze prawdziwe szparagi z wolnego wybiegu, pełną piersią zacznie się wyszukiwanie nut w Grüner Veltlinerach i upajanie się Sauvignon gdzieś w zaciszach ogródków wszelkiej maści. Cóż począć… Taki los i naturalna kolej rzeczy.