rating 8/10

Nie ma wyjścia. Kalendarz jest nieubłagany, i bezlitośnie pokazuje, że już trzeba odświeżyć piknikowe kosze i odświeżyć ruszty. Majówkowy weekend, wyjątkowo szczodry w tym roku dla chętnych relaksu na łonie natury, ma swoje prawa i reguły gry piknikowicza, których na pewno warto przestrzegać.

Nie ma wyjścia. Kalendarz jest nieubłagany, i bezlitośnie pokazuje, że już trzeba odświeżyć piknikowe kosze i odświeżyć ruszty. Majówkowy weekend, wyjątkowo szczodry w tym roku dla chętnych relaksu na łonie natury, ma swoje prawa i reguły gry piknikowicza, których na pewno warto przestrzegać.

Podstawową jest ta, że już warto się zaopatrzyć w, lub włożyć do zamrażarki już posiadany, żelowy schładzacz do win. No, chyba że dysponujemy turystyczną lodówką, i co ważniejsze – mamy chęć ją dźwigać na łąkę… Nie mniej ważna, a na pewno przydatną jest ta, radząca by wybierać wina zamknięte zakrętką, szklanym korkiem, ewentualnie klasycznym zamknięciem do win musujących. To nam oszczędzi nie tylko konieczności pamiętania o zabraniu korkociągu, lecz także pozwoli łatwiej już otwartym winem operować. Oczywiście – polecam nie trzymać się kurczowo tej rady. Korkociąg – to korkociąg. Przyda się na pewno i tak! No dobrze, przyszedł czas na kilka sugestii, które wino wybrać na taką wyprawę. Tym razem zmienię nieco swoje zasady gry, i zamiast wskazywać kierunki, podzielę się swoimi tegorocznymi i zaprzeszłymi, nazwanymi z imienia wyborami. Spójrzmy zatem na krótką kartę win polecanych na kocyk i przy barbecue . Polecam – Tomasz Kolecki.