Prowein - największe winiarskie targi w Europie trwają!
Ekspert od win
29.03.2011

Prowein - największe winiarskie targi w Europie trwają!

Tomasz Kolecki
Tomasz Kolecki

0/10

27 marca rozpoczęły się największe europejskie targi winiarskie Prowein. Szersza relacja z Prowein już wkrótce. Zobacz relację naszego eksperta Tomasza Koleckiego Majewicza. Już wkrótce także kolejne relacje z innych wydarzeń. 

Drugi dzień targów poświęciłem dwóm zadaniom: znalezieniem perełek „mniejszej Francji” i wizytom u naszych południowoamerykańskich producentów.

Argentyna

Na pierwszy ogień - Argentyna. Na stoisku naszego popularnego wśród lubieżników Winezji producenta, czyli Trapiche, czekała mnie pierwsza niespodzianka. Oprócz nowych roczników win już nam dobrze znanych, dwie nowe etykiety z serii „Broquel” – Cabernet Franc i Petit Verdot. O ile ten drugi potwierdził stereotyp bycia najbardziej zadziornym z odmian Bordeaux, o tyle ten pierwszy absolutnie obalił mit o byciu najbardziej z nich „pochmurną”. Palce lizać!

Santa Carolina

Na drugi ogień – Santa Carolina i nowe roczniki z mojej ulubionej ich posiadłości, czyli Casablanca. Nowe roczniki „Cefiro” nie zawodzą, nowe roczniki „Nimbusów” i „El Bosque” również. Czekały mnie jednak dwie miłe niespodzianki. Pierszą niewątpliwie była okazja porozmawiania z właścicielem firmy, Jaime, który wspierając dopingiem podczas Mistrzostw Świata w Chile, na zawsze zyskał moją sympatię. Druga miła okoliczność – Nimbus Syrah. Klasa!

Francja

Penetracja mniej znanych zakątków Francji zakończyła się co najmniej sukcesem. Oprócz znalezienia kilku producentów z regionów południowej części kraju, oferujących świetne wina w bardzo przystępnych cenach, trafiłem na dwóch, przed którymi, gdyby po prostu nie wypadało, padłbym krzyżem, a szczególnie przed jedną z producentek z Rousillon, w której winach każdy powód zmiany ceny o choćby ułamek, był wynagradzany ponad miarę kształtem i atrakcyjnością win. A jej Grenache po prostu jest genialny. Tak – genialny! O cenie tej flaszy nie powiem, że jest bardzo niska, ale też nie, że wysoka. O nie! Przed takim talentem wypada zrobić tylko jedno: czapki z głów!