J.A. Baczewski Dry Gin 0.70 l 601668

Zdjęcie przedstawia produkt kategorii J.A. Baczewski Dry Gin 0.70 l w wybranym roczniku, dostarczona butelka może odbiegać od przedstawionej na zdjęciu.

J.A. Baczewski Dry Gin 0.70 l 601668

Austria
0.70 L zakrętka
Gin Kategoria
64.99 zł

podstawowa

dostępność: Wysoka
411 sprzedanych butelek
6.00 średnia ocen: 2 głosów
75 ocena sommeliera

Opis alkoholu

Znakomity gin od rewelacyjnego producenta alkoholi mocnych. Powstał z trzykrotnie destylowanego spirytusu ziemniaczanego. Dla jego wyjątkowości dodano jagody jałowca, kolendrę, anyż, imbir, koper oraz skórki cytrusów. Baczewski Dry Gin jest niezwykle uniwersalny - zagustują w nim zarówno ci, którzy oczekują mocy alkoholu oraz ci, którzy użyją go jako dodatku do drinków aby poczuć moc oraz złożoność smaków tego trunku. Gin Baczewskiego uzyskał złoty medal na konkursie World Spirits Awards w 2014 roku.

8-10°C TEMP. PODANIA
Altvater Gessler producent

Charakterystyka

Rześko smak
Owoce aromat
Łodyga gładkość
Lekkie budowa

opinia sommeliera

Klasyczny Dry Gin zna prawie każdy, w przypadku ginu od Baczewskiego mamy jednak doczynienia z czyms wyjątkowym, za sprawą spirytusu ziemniaczanego użytego do jego produkcji trunek zyskuje niepowtarzalny charakter stając się jedynym mi znanym ginem którego bazą surowcową są ziemniaki. Ten nietypowy surowiec bazowy nadaje temu wytrawnemu przecież ginowi odrobinę słodyczy i oleistości którą docenimy przygotowując na nim ulubiony koktajl GT - pomimo rozrzedzenia kompozycji lodem i tonikiem oraz doaromatyzowania cytryną nadal bedziemy mogli poczuć aromaty tak charakterystyczne dla dry ginów jak jałowiec, skórka gorzkiej pomarańczy czy biały pieprz, a to wszystko w towarzystwie ukrytej głęboko słodkiej nuty spirytusu ziemniaczanego.


Oceny użytkowników o: J.A. Baczewski Dry Gin

Każda opinia ułatwia wybór właściwego wina Tobie i innym Klientom
2ocena
25.04.2020

To jest 8 rodzaj ginu którego próbowałem, i niestety jest wyjątkowo podły w smaku. Bardziej podobny do wódki niż do ginu. Na szczęście nie daje „efektów ubocznych” na drugi dzień ;)