Moje konto: Zaloguj się Zarejestruj się
Opcje i opakowania
Kody i rabaty


lub zadzwoń: 22 472 47 47
pon. - pt.: 9:00-18:00


Znajdź wino

Wg kategorii
Wg doznań i zmysłów
Najnowsze wina
ILOŚĆ

NA PREZENT?



  1 2 3  ...  9   
Winezja » Blogi » Co dwie głowy...

autor: tkolecki
data: 21.02.2012

…to niejedna. Z drugiej strony – gdzie kucharek sześć, tam… wiadomo. Świat wina pamięta wiele ciekawych pomysłów transoceanicznego, czy trans granicznego połączenia sił winiarzy o wielkich umiejętnościach. Ich losy jednak bywały różne… Wystarczy wspomnieć choćby historię legendarnego Opus One z Kalifornii, o toskańskim Luce nie zapominając. Powód rozstań wydaje się być dość prozaiczny – ciężko utrzymać w równowadze dwa tak silne i pewne swej pozycji organizmy. Prędzej, czy później, wydaje się, że musi dojść do ochłodzenia relacji. Znane są oczywiście historie wspaniałych współprac. Takich, jak choćby projekt „l’Insieme”, w którym osiem  sąsiadujących ze sobą piemonckich winiarni tworzy w ramach projektu osiem win pod jedną nazwą, lecz o różnych cuvee. Powód sukcesu wydaje się dość prosty do określenia. I to nie jeden. Po pierwsze – są piemontczykami, mieszkającymi obok siebie, dorastającymi razem od lat, wspólnie mającymi na sercu los swojej małej, „lamoryjskiej” ojczyzny. Powód drugi jest być może mniej uroczy i sprawiedliwy, lecz to w nim upatruję najważniejszego motywu odniesionego sukcesu. Jest nim (o dziwo) nierównowaga. Nierównowaga postaci w nim uczestniczących. Na jednym biegunie dwie gwiazdy, pośrodku wspaniali rzemieślnicy, a na drugim skraju młodzież, zapatrzona w swoich starszych kolegów, dłużej ssących mleko matki ziemi, po której stąpają, lepiej ją rozumiejących.

Właśnie w tym drugim powodzie upatruję sukces projektu, z którym miałem szczęście, dokładnie – szczęście - spotkać się w ubiegłym tygodniu. Już przed otwarciem butelki, znając możliwości i miłości obydwu winiarzy, oczyma wyobraźni niemalże czułem, co za chwilę spróbuje. I może to jakiś ukryty gdzieś głęboko w moim wnętrzu pierwiastek kobiecej intuicji, a może po prostu doświadczenia z przeszłości z samodzielnymi winami producentów, których za chwilę wymienię z nazwiska, spowodowały tak trafną kreację w mojej głowie. Nosi ona imię „Eroica” i jest wspólnym dziełem dwóch absolutnie ze sobą nie korespondujących producentów oraz najlepszej pośród odmianami świata – Rieslinga. Gospodarz projektu zwie się Chateau Ste Michelle. Od dawna karmi narody wspaniałymi Cabernetami, Syrah i innymi cudeńkami. Gość nazywa się Arnie Loosen i na co dzień prowadzi jedną z absolutnie pierwszoligowych winiarni w Dolinie Moseli – Dr Loosen. A czym ta kraina stoi, wtajemniczać nikogo raczej nie trzeba. Prawda?

Teraz wyobraźcie sobie, jaki efekt mógł dać mariaż wschodzącej gwiazdy i ogranego w zdobywaniu laurów od dekad tuza? Jaki efekt mogło dać połączenie najlepszego specjalisty lokalnego podłoża i klimatu, z tym, który na wybranej odmianie, jak to mówią  - „zęby zjadł”? Nie. Nie zdradzę całej tajemnicy. Powiem tylko, byście nie patrzyli na smak tego wina przez pryzmat stereotypów o mozelskich smakach. Co innego jego faktura! Ta zgadza się co do „joty”. Nie martwcie się jednak na zapas o to, czy wino nie przeraża surowością i chłodem. Uspokójcie dusze i otwierajcie śmiało. Otwierajcie. Nie jest to najłatwiejsza panna w okolicy, ale też nie dzikus. Ot, subtelna, acz wysportowana i pewna siebie dama.


Zaloguj / zarejestruj się, aby dodać komentarz do wpisu.
Elementów na stronie: 10 | 20 | 30
Strona:      


Poleć nas znajomym
45 zł już za 1 polecenie

Winezja.pl to 100% gwarancja:

  • Pełnej wygody
  • Bezpiecznej transakcji
  • Szybkiej dostawy

Dowiedz się więcej

Rankingi
Bestsellery
Pełny ranking
Najwyżej oceniane
Pełny ranking
Wyróżnione przez ekspertów
Pełny ranking
Najczęściej oglądane
Pełny ranking
ILOŚĆ

NA PREZENT?


Szczepy dla ciekawych świata
246,84 zł
ILOŚĆ

NA PREZENT?


Czas generowania strony: 0,0312466 s.